2014 Plany!

A zacznę tą oto milusią grafiką :)
1546149_272295596261448_647921971_n
Równo już miesiąc tkwimy w 2014 roku, a gdzie plany na ten rok? Sypią się! Dosłownie bez przenośni, pod koniec 2013 w głowie układał się piękny plan na pierwszy start w 2014, który miał być taki wspaniały, taki ach i och. Oczywiście wtedy szybkie otwarcie strony i zgłoszenie się, przelew – oczywiście żeby mieć z głowy koszta, żeby była motywacja.

No i mamy koniec stycznia, przygotowanie, waga, forma – jeśli o takiej można mówić, w polu. To wszystko przysypane śniegiem zmarznięte na kość, czyli nic, klęska i porażka. Start w Poznańskim Półmaratonie 2014, odbędzie się oczywiście i będzie to start rekreacyjny inaczej się nie da.

Co dalej?
Z całą pewnością utartym szlakiem:
– wrzesień to Piła Półmaraton
– październik to Maraton Poznań
Ale przede wszystkim, trzeba wziąć się w cugle i jak ktoś powiedział niema „PITU PITU”.

Po Pierwsze Primo, i to podstawa trzeba zejść z wagi, znaczy się częściej na nią wchodzić, kontrolować i SCHUDNĄĆ. Tu mam pole do popisu, schodzić będę ze 103,5kg (to wczorajszy pomiar). A do ilu? No ba, marzenia 75kg a realnie to przynajmniej do tej wagi startowej z najlepszego półmaratonu gdzie wykręciło się czas 01:37:42 [Poznań 2012r.]

Po Drugie Primo, systematyczność, wytrwałość i tu z odsieczą ma mi przybiec coś co nazywa się MOTYWACJA. No i co z tą motywacją, podstawowa to ta do zmiany, do powrotu do formy. Oczywiście im więcej motywacji tym lepiej, a jedną z najlepszych jest rywalizacja :) tak tak, po rywalizuję sobie oprócz samego z sobą to jeszcze z kimś! Jasne, że na treningach walczy się z samym sobą, ale w efektach powalczę z projektem Maraton STK – Qlinarny Qń. Poza tym postaram się sobie motywacyjnie narzucać wyzwania 30-60 dniowe związane z dodatkowi formami ruchu, diety itp. Aaaa no i jak już będzie cieplej i mojemu uszanowanemu koledze zechce się jeździć na rowerze to przystąpimy zapewne do kolejnego wyzwania Rower VS Bieganie.

Po Trzecie Primo Ultimo, i najważniejsze nie poddawać się!

Więc jestem in tach i:
– na bierząco na twitterze, facebook’u, oczywiście tu na blogasku moim :)